Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tradycja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tradycja. Pokaż wszystkie posty

4 stycznia 2016

Dzień Babci i Dziadka: Witrażowe serce


Jakiż cudowny czas mamy za sobą! Dwa tygodnie boskiego leniuchowania, spotkań z bliskimi, łasuchowania, spania do dziewiątej i budzenia się na dźwięk "Lulaj że, Jezuniu" dochodzącego z tosinego łóżeczka. Mnóstwo ciepła, zabawy, grania w planszówki i świętowania. To była jedna z najlepszych końcówek roku jakie miałam w życiu i na pewno będę ją długo miło wspominać.
Czas jednak wrócić do codzienności i wrzucić coś nowego na bloga. Zacznę więc delikatnie, taką małą inspiracją do zabawy kolorami. Ci, którzy zaglądają do nas od jakiegoś czasu, pewnie dokopali się już do posta o podświetlanym stoliku (jeśli ktoś go jeszcze nie widział, zapraszam KLIK). Używamy go dość często, a odkąd Tosia sama nauczyła się go włączać i manipulować przy kolorach, właściwie jest w użyciu nieustannie. Mam już kilka pomysłów jak naszą zabawę wzbogacić i na pewno będzie w niej dużo przeźroczystych, kolorowych folii i bibuły, która okazała się być bardzo wdzięcznym tematem. Na razie Tosia sprawdza jak wyglądają na stoliku jej zabawki i różne przedmioty codziennego użytku, bawi ją też bardzo fakt, że podświetlone różnymi kolorami, zmieniają nieco swój wygląd. Ten właśnie mechanizm zobrazowałyśmy ostatnio w czasie małej zabawy plastycznej, zakończonej stworzeniem uroczego witraża, który świetnie nada się jako prezent dla dziadków na Dzień Babci i Dziadka (to już niedługo!).

Czego potrzebujemy?
  • kolorowa bibuła
  • folia na szybę/papier śniadaniowy
  • nożyczki
  • klej, jeśli użyliśmy papieru
Bibułę tniemy na wąskie paski, po czym wycinamy z nich małe prostokąty. Z folii bądź papieru śniadaniowego wycinamy prostokąt o wymiarach mniej więcej podobnych do kartki A5. Następnie przyklejamy folię lepką stroną do góry, do stołu (papier śniadaniowy również można przykleić, żeby się nie zwijał i posmarować grubo klejem).
Reszta należy już do inwencji twórczej naszego potomka. Niech wykleja jak mu się podoba - to czyni zabawę świetną nawet dla malutkich dzieci (nawet z roczniakiem można się tak pobawić).
Jak pisałam wyżej, z naszego witraża można wyciąć dowolny kształt i ofiarować go w prezencie komuś bliskiemu.











Efekt końcowy należy docenić buziakiem.





Na koniec zabawa kolorami przy użyciu podświetlanego stolika. Nawet na zdjęciach całkiem dobrze widać, jak dziwacznie zachowują się kolory bibuły przy zmianie podświetlenia. Efekt jest tym ciekawszy, że nawet po wyłączeniu białego światła, bibuła wygląda zupełnie inaczej. My bawiłyśmy się świetnie i zachęcam Was do wypróbowania tej zabawy. Niebawem łączenie kolorów, bibułowe szaleństwo i wiele innych zastosowań dla stolika. Zachęcam gorąco do skonstruowania własnego!








Koniec psot!

21 grudnia 2015

Dziecko na warsztat III 4#: pierwsze świadome zetknięcie z Bożym Narodzeniem

 

Witam wszystkich serdecznie w ostatnim w tym roku wpisie w ramach projektu Dziecko na warsztat, którego tematem jest tradycja. Temat bardzo piękny, biorąc pod uwagę czas w roku, jaki aktualnie mamy, czyli nostalgiczny, ciepły i domowy Adwent, przygotowujący do zbliżających się wielkimi krokami Wigilii i Bożego Narodzenia. Z początku, kiedy zastanawiałam się jak temat ugryźć, miałam chęć zająć się z Tosią tradycjami z całego świata, ale bardzo szybko doszłam do wniosku, że najpierw potomka musi poznać tradycje polskie i nasze prywatne, domowe. Na takich podstawach będziemy mogły dopiero przejść do poznawania zwyczajów innych kultur, pogadamy sobie o tym pewnie za rok albo dwa, a na razie zapoznałyśmy się z pięknem obchodów katolickich. W każdym domu tradycja wygląda nieco inaczej, choć podstawa jest zwykle podobna, w końcu to dla większości święto kościelne, a kościół co roku świętuje wszędzie dokładnie tak samo. Opowiem Wam więc o naszym prywatnym Adwencie, o tym jak go obchodziliśmy w tym roku i dlaczego sama po raz pierwszy w życiu, tak naprawdę, poczułam co to znaczy przygotowywać się do narodzin Jezusa.

17 grudnia 2015

Zimowe zabawy: witrażowa stajenka



Małe gwiazdkowe szaleństwo trwa u nas w najlepsze, tym razem postanowiłyśmy pokusić się o nasz pierwszy witraż, a żeby było świątecznie użyty szablon ma kształt stajenki z małym Jezuskiem, Marią i Józefem. Obrazek jest śliczny i zarówno szablon na niego, jak i sam pomysł, zaczerpnęłam z bloga Housing a forest, pokusiłam się tylko o mały retusz, powiększyłam stajenkę i pokolorowałam ją na czarno, dla tych co nie lubią babrać się w farbie. Efekt bardzo pozytywnie mnie zaskoczył i cudowne jest to, że nawet malutkie, jeszcze niewprawne rączki Tosi potrafiły sobie bez kłopotu poradzić z zadaniem stworzenia witraża. Ozdoba zawiśnie na oknie, przy wejściu do domu, gdzie każdy będzie ją mógł podziwiać i gdzie przez najbliższy tydzień będzie tworzyła cudowny, świąteczny klimat.

Czego będziemy potrzebować?
Szablon ze stajenką trzeba najpierw wyciąć, jeśli komuś, tak jak mnie, szkoda tuszu w drukarce, może ściągnąć i wydrukować wersję białą, wtedy trzeba jeszcze pomalować ją czarną farbą plakatową albo dowolną inną. Jeśli zaś, ktoś nie ma czasu na takie zabawy, niech sobie wydrukuje wersję czarną. Przyklejamy go do mlecznej naklejki na szybę i docinamy jej brzegi, żeby nie wystawały. Można też przykleić naklejkę na taśmę dwustronną tak, żeby prześwitywały przez nią tylko kawałki bibuły, bez samego szablonu.




Na koniec tniemy bibułę na paski, a następnie każdy pasek na małe prostokąciki. Reszta pozostaje w rękach potomków (choć starszaki mogą też oczywiście zająć się wycinaniem, malowaniem i przyklejaniem). Tosia na początku przyklejała po jednym prostokąciku, ale w pewnym momencie chyba się trochę zniecierpliwiła, capnęła garść bibuły i rzuciła ją na środek witraża, po czym przyklepała. I wyszło jej to bardzo fajnie, a ileż było potem zabawy z witrażem położonym na podświetlanym stoliku (instrukcję jak taki zrobić samemu, znajdziecie TUTAJ), ze zmieniającymi się kolorami światła. Bibuła podświetlana różnymi barwami, zmieniała kolor, choć przecież niczego poza światłem nie zmieniałyśmy. Ot, jakie percepcyjne czary z maluchem można zrobić :)















Tak nasz witraż prezentował się w oknie:



A tak na podświetlanym stoliku:



Koniec psot!

15 grudnia 2015

Zimowe zabawy: błyszczące bombki


W naszym domu aż huczy od świątecznych przygotowań. Kalendarz Adwentowy robi się coraz bardziej pusty, a my odkrywamy kolejne zimowe zabawy i aktywności. Dziś chciałam Wam pokazać nasz mały warsztat bombkowego elfa. Tosia bardzo lubi bawić się brokatem, sypanie nim absolutnie wszędzie to najlepsze zajęcie. Postanowiłam więc wykorzystać jej miłość i stworzyłyśmy razem bardzo prostą i pięknie wyglądającą ozdobę choinkową, którą jak się okazuje, trudno odróżnić od kupnej! Powstały więc błyszczące bombki i śliczne śnieżynki do powiedzenia bądź wetknięcia w stroik.

29 listopada 2015

Nasz początek Adwentu, czyli Kalendarz i Wieniec (DIY)


Dziś pierwszy dzień Adwentu, czyli w Kościołach chrześcijańskich wyjątkowy czas trwający od czwartej niedzieli poprzedzającej Wigilię, aż do 24 grudnia. Czas oczekiwania i przygotowań do dnia narodzin Chrystusa. Początki Adwentu sięgają aż do VI wieku, kiedy to chrześcijanie zaczęli obchodzić Boże Narodzenie w sposób radosny. Symbolami tego okresu są:
  • Wieniec Adwentowy, składający się z gałązek choinki z czterema świecami ułożonymi w okrąg. Każda ze świec symbolizuje coś innego, pierwsza jest świecą pokoju, druga świecą wiary, trzecia miłości, czwarta nadziei. W szerszej perspektywie każdy z elementów wieńca także ma swoją symbolikę, zielone gałązki jodły to życie i nadzieja, świece to nadchodząca Światłość, natomiast forma wieńca czyli krąg to nieustannie powracający cykl życia.
  • Kalendarz Adwentowy, to specjalny kalendarz, który służy do odliczania dni od początku Adwentu, aż do Wigilii Bożego Narodzenia (u nas brakuje dwóch dni, bo tak naprawdę powinnyśmy pierwszy pakunek odpakować dzisiaj, a drugi jutro, zanim jednak dowiedziałam się dokładnie jak zwyczaj wygląda, przygotowałam już 24 drobiazgi i zadania, w przyszłym roku naprawię ten błąd i przygotuję nas na odpowiednią ilość dni). Nieco więcej pisałam o nim w poście z inspiracjami KLIK.
  • Lampion adwentowy, to rodzaj czworobocznej lampki, której ścianki ozdobione są scenami biblijnymi i symbolami chrześcijańskimi. Wewnątrz umieszcza się świeczkę bądź współcześnie żarówki. Takie lampiony nosi się na msze święte, które odbywają się w czasie Adwentu, tzw. roraty, w czasie których zgaszone są światła i lampiony są jedynym jego źródłem. Lampion symbolizuje przypowieść Jezusa o pannach roztropnych, które z lampkami czekały na swoich Oblubieńców.
  • Pięknym zwyczajem Adwentowym jest także wędrująca figurka Matki Boskiej, który polega na tym, że figurkę z kościoła na jeden dzień ofiarowuje się temu dziecku, którego serduszko z wypisanymi dobrymi uczynkami zostanie wylosowane przez księdza w czasie mszy.


U nas dziś po raz pierwszy w życiu Tosi, zawisł na ścianie jej prywatny Kalendarz Adwentowy, zrobiony w bardzo prosty sposób. Przede wszystkim potrzebowałam długiej deski pomalowanej na biało, do której przykleiłam drewniane spinacze do bielizny z przyklejonymi na wierzchu kolorowymi, świątecznymi wstążkami. Udało się to zrobić ekspresowo i najwięcej czasu zajęło czekanie aż biała farba i klej wyschną.









Następnym krokiem było przygotowanie wszystkich drobiazgów i zadań, które chciałam w Kalendarzu umieścić. Nasza prywatna lista wygląda następująco (dobrze, że Tosia nie umie jeszcze tu zajrzeć ;) ):
  1. Tekst kolędy – wspólnie uczymy się tekstu
  2. Kredki
  3. Książka o Bożym Narodzeniu (na zdjęciu jej nie widać, bo jeszcze do nas nie dotarła, natomiast w pakuneczku, który zawisł w Kalendażu znalazł się rebus, który powie Tosi, gdzie książka została ukryta)
  4. Śnieżynka i bombka z brokatem - będziemy robić dekoracje świąteczne
  5. Czekoladka
  6. Bileciki na specjalne, świąteczne buziaki
  7. Samochodzik
  8. Nożyczki (pierwsze w życiu!)
  9. Świąteczne puzzle zrobione przez mamę
  10. Figurka zwierzątka
  11. Kępka waty – jako wstęp do wyklejania watowego bałwanka
  12. Bilet na wspólną Świąteczną Wyprawę (jedziemy zobaczyć stajenkę)
  13. Spineczki
  14. Torebka z ziarenkami jako wstęp do wspólnego karmienia ptaków w naszym prywatnym karmniku
  15. Baloniki
  16. Bombka – jako wstęp do wspólnego ubierania choinki
  17. Opłatek – wspólna wyprawa do kościoła
  18. Foremka jako wstęp do wspólnego pieczenia ciastek
  19. Bańki
  20. Naklejki
  21. Piłka kauczukowa
  22. Bilet na wyprawę do lasu w poszukiwaniu zimy (jak na pierwszy dzień zimy przystało)
  23. Garść goździków jako wstęp do dekorowania pomarańczy i mandarynek
  24. Serwetka jako wstęp do wspólnego dekorowania stołu






Zapakowanie wszystkich tych rzeczy zajęło mi niestety sporo czasu, cały jeden wieczór siedziałam i zawijałam potulnie kolejne rzeczy w papier pakowy, owijałam sznurkami, wstążkami i dekorowałam bilecikami i śnieżynkami (zakup dziurkacza w kształcie śnieżynki był genialnym pomysłem i polecam gorąco, śnieżynki dodały mnóstwo uroku, a wkład pracy minimalny - można też zakupić inny wzór, np. z choinką).






Ostatni krok polegał na zawieszeniu pakunków na spinaczach, poniżej ostateczny wygląd naszego Kalendarza:










Zarówno ja, jak i wszyscy w domu byliśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni tym, jak ładnie i świątecznie prezentowała się całość. Kiedy zaś zabrałam się za zrobienie Wieńca Adwentowego, wszyscy poczuliśmy atmosferę świat i ciepełko na sercu. Nasz Wieniec jest bardzo prosty, do jego wykonania potrzebowałam gałązek jodły, szyszek, świec (u nas z IKEI z numerami) i wyciętych dziurkaczem śnieżynek. Wykonanie trwało chwilę, a efekt nas zachwycił.








Jako, że dziś zaczął się Adwent, tuż przed zapadnięciem zmroku, zapaliliśmy razem z Tosią pierwszą świecę, tę symbolizującą pokój. Światełko urzekło moje dziecko i oczywiście chciała dotknąć mrugającego płomyka. Na szczęście zdążyliśmy jej wytłumaczyć dlaczego nie powinna tego robić, sama też na opuszku palca zdążyła poczuć ciepło. Teraz, kiedy piszę ten tekst, świeca pali się radośnie na stole przede mną, dając ciepłe, biało-złote światło. Niniejszym, czas przygotowań do Świąt, uważam za otwarty!
















PS. W zakładce do pobrania (KLIK) znajdziecie kilka świąteczno-zimowych rzeczy do pobrania, których użyłam do zrobienia elementów Kalendarza. Przede wszystkim etykietki na prezenty zielone i czerwone, te drugie posłużyły mi do zrobienia buziakowej książeczki. Do tego wrzuciłam jeszcze bałwanka i ozdoby, które wystarczy wyciąć i przykleić albo zawiesić przy prezencie :)

Koniec psot!