Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupione. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupione. Pokaż wszystkie posty

29 listopada 2016

Tablica z kołkami + zabawa logiczna


Brak wpisu z DnW nie oznacza na szczęście, że na blogu nic zupełnie nie będzie się działo! I oto jest przed Wami drugi z kolei wpis zabawkowy. Tak przed Świętami, jako mała podpowiedź, co maluchowi można sprezentować. Podobnie jak przy Matematycznym cieście, będzie to pozycja testowana przez nas od dłuższego czasu i zdecydowanie mogę powiedzieć, że zdaje egzamin. Zapraszam zatem na krótki opis z dołączonym plikiem do pobrania, w który znajdziecie bardzo fajną zabawę logiczną.

23 listopada 2016

Przygody z książką 4: Wspomnienia z dzieciństwa, czyli Dzieci z Bullerbyn


Widzicie co się dzieje za oknem? Te chmury, ta szarość listopadowa, u niektórych też pewnie bezlitośnie pada deszcz. I jak tu nie popaść w depresję, no jak? Otóż ja mam pewien koncept, którym mogę się z Wami podzielić. Po pierwsze trzeba latem bądź wiosną nacykać mnóstwo pachnących ciepłem zdjęć, takich jakie możecie obejrzeć w niniejszym wpisie. Następnie w listopadzie udekorować nimi ściany i meble, żeby otoczyć się latem. Albo zasypać nimi ścianę na blogu, o tak jak ja niniejszym czynię. Przypominam o lecie i o słońcu, o ciepłym wietrze i miękkiej, zielonej trawie. A wraz ze zdjęciami o lecie przypomina także bohaterka dzisiejszego wpisu, czyli książka Dzieci z Bullerbyn w fantastycznym wydaniu. Zapraszam!

10 listopada 2016

Grajmy!: Pupile podziemi


Dziś mam dla Was coś specjalnego. Grę, która na opisanie czekała naprawdę długo, głównie dlatego, że choć ją uwielbiam czystą, nieskrępowaną miłością, to jednak jest dość skomplikowana w opisie, a do tego ma dość słaby dziecięcy potencjał. To jedna z tych podstępnych planszówek, które wyglądają niewinnie, ale w czasie gry wyciskają z graczy ostatnie poty. Trzeba się naprawdę nieźle nagłowić, żeby dobrnąć do końca bez żadnych macek, goblinów w szpitalu czy nie utonąć w całej masie pupilowych kup. Tak tak, gra jest pełna humoru i wdzięku, z ciekawą koncepcją i niesamowicie cudowną otoczką, czyli z tzw. fluffem na wysokim poziomie. Można się uśmiać, spocić, zachwycić, sfrustrować, zakochać i spłakać w czasie jednej rozgrywki. Zdecydowanie zapraszam i polecam!

11 października 2016

Grajmy!: Dixit, czyli gra wyobraźni


Dawno nie pokazywałam Wam żadnej gry, a to jak mawiał słynny polityk Talleyrand, "gorzej niż zbrodnia - to błąd". Spieszę się zatem naprawić i wracam z przytupem, grą o jakiej jeszcze na blogu nie pisałam. A to z dwóch względów, po pierwsze jest to gra zdecydowanie dla dzieci starszych niż Tosia, a najlepiej będą się w nią bawić ludzie już całkiem dorośli. Po drugie w tej grze nie chodzi ani o taktykę ani o losowość, opiera się na czymś zupełnie zaskakującym i rzadko kojarzonym tak ściśle z grami planszowymi, na wyobraźni i skojarzeniach. Zapraszam!

20 września 2016

Przygody z książką 4: Idziemy na niedźwiedzia


Wybiła godzina przygody. Przygody z książką, oczywiście! W ten ostatni dzień lata i już całkiem jesienną środę, zapraszam Was w podróż do niezwykłego świata dziecięcej wyobraźni. Wystarczy tylko patyk i pomysł, żeby najzwyklejsze podwórko, skrawek lasu czy kałuża, stały się miejscem niezwykłych wydarzeń, niemalże historycznych, a na pewno bajkowych. I taka też jest książka, o której będę dziś snuć opowieść. Weźcie w ręce kubek gorącej herbaty albo kawy, opatulcie się szczelnie kocykiem i zanurzcie w wygodnym fotelu (z dzieckiem na kolanach/głowie/ramieniu). Ruszamy w drogę.

12 lipca 2016

O cię Florek!


Do tej pory na blogu nie pojawił się żaden post, w którym recenzowałabym coś, co dostałam, do tej pory wszystkie zabawki i książki to był nasz prywatny zakup i dzieliłam się z Wami moimi przemyśleniami na jego temat. Dzisiaj natomiast, po raz pierwszy pokażę Wam coś, co dostałam do zrecenzowania. Tak naprawdę miałam wcześniej już kilka propozycji, ale żadna nie wydała mi się na tyle interesująca, żeby ją pokazać na blogu. Tym razem jest inaczej, znacznie ciekawiej i prawdę mówiąc, gdybym tych książek (będą w sumie trzy) nie dostała, zapewne bym je kupiła.
Dlaczego, zobaczcie sami, zapraszam!

22 czerwca 2016

Przygody z książką 4: Czy można zakochać się w Strupku?


Czy można zakochać się w Strupku? Oto pytanie, które towarzyszy mi od jakiegoś czasu, przede wszystkim dlatego, że nieustannie, po kilka razy dziennie, ja oraz pozostali mieszkańcy naszego domu, musimy czytać książkę, noszącą ten właśnie tytuł. Tosia wstaje rano i pierwsze o co prosi, to czy poczytam jej Strupka? Potem schodzimy na dół zrobić śniadanie i to samo pytani słyszy babcia, a zaraz po śniadaniu dziadek. Tata natomiast jest nim uraczony tuż po pracy, ledwo zdąży zdjąć z uszu słuchawki i odetchnąć po ostatniej telekonferencji.
Zadam więc moje pytanie szerokiemu gronu uczestniczek oraz czytelników projektu Przygody z książką i spróbuję zgłębić tajemnicę tej niepozornej książki. Może razem uda nam się odkryć jej sekret?

20 czerwca 2016

Idealna lektura na pierwszy dzień lata


Pierwszy dzień lata, to był jeden z najlepszych momentów w ciągu roku. Początek wakacji, w zasadzie wszystkie oceny wystawione i już czuć było w powietrzu wolność. To był czas klarowania się planów i przygotowań do wyjazdów. Najbardziej lubiłam spędzać wakacje w górach i odwiedziłam chyba wszystkie górskie zakamarki w Polsce, od Sudetów, aż po wschodnie rubieże Karpat. W tym także głębokie Bieszczadami (czasy liceum i studiów), cudowne Beskidy i Gorce (cała podstawówka), a nawet dość paskudne, bo zatłoczone Tatry. Zapuszczaliśmy się nawet w Karkonosze, troszkę nielegalnie przekraczając czeską granicę, ale ciiiii. Nad morze zdarzyło mi się pojechać kilka razy na obóz harcerski, ale nigdy nie byłam nim szczególnie zafascynowana. Gdybym jednak miała takiego dziadka jak Stina, zapewne tak jak ona bywałabym tam znacznie częściej i z większą przyjemnością.
Dziś opowiem Wam moi kochani, o książce idealnej na lato, a już na pierwszy dzień lata w szczególności. Zapraszam i zachęcam, by w trakcie lektury pogryzać truskawki. Mmmm...

17 czerwca 2016

Mnóstwo szczęscia, czyli Dunia i jej życie


Są takie książki, które głaszczą po sercu i otulają ciepłą kołderką z uśmiechu. Są książki wielkie, które zmieniają świat, ale są też takie zupełnie malutkie, które choć nie czynią wielkich rzeczy, to jednak potrafią wiele nauczyć. Dziś chciałam Wam pokazać i opowiedzieć trochę o jednej z takich książek, a w zasadzie o całej serii przepięknych książek, wydanych przez wydawnictwo Zakamarki - jedno z moich ulubionych. Na razie jesteśmy w posiadaniu dwóch pierwszych części, ale z czasem na pewno uzupełnimy je o pozostałe trzy. Dlaczego? O tym przeczytacie w dalszej części wpisu.

24 maja 2016

Grajmy!: Paleta od Epideixis i kilka słów o nie pomaganiu i samodzielności


Za nami niezwykle aktywny i produktywny weekend. Dom zaczyna wyglądać jak miejsce do mieszkania, a nie gołe ceglane ściany z oknami. Jeździliśmy jak szaleńcy po całej okolicy kupując kafelki i huśtawkę do ogrodu, zbieramy się do noszenia całej tony drewna z wyciętych drzew. Ten czas jednak spędzaliśmy we dwójkę, a co wtedy robiła Tosia? Tosia została z dziadkami w domu i poza wycieczkami, spacerami i grzebaniem się w piaskownicy z kuzynami, rozpracowywała jedną z najlepszych zabawek na rynku. I o tej zabawce opowiem Wam trochę w poniższym poście, zapraszam!

20 kwietnia 2016

Przygody z książką 4: Otwórz bardzo ostrożnie. Uważaj na palce!


Chyba po raz pierwszy zostałam znienacka zaskoczona tym, że termin zamieszczania postu projektowego jest tak wcześnie. Coś mi się totalnie pomieszało i myślałam, że to za tydzień i gdyby nie przypadek (ogarnęłam się we wtorkowy wieczór z tworzeniem kalendarza wpisów), pewnie żyłabym dalej w błogiej nieświadomości z przygotowanym kompletnie innym wpisem. To już nie jest nawet pędzący czas, tylko jakaś demencja czy coś. Kalendarz wpisów na pewno mi się zatem przyda...
Dobra, koniec jęczenia, czas przejść do tematu przewodniego, czyli księgi, która jednych zachwyci, a innych rozczaruje, taka jest dziwaczna. Dlaczego tak uważam? Sprawdźcie zaglądając w głąb posta!

30 marca 2016

Co jedzą zwierzęta? - zabawy i pomoce


Witam Was poświątecznie! Jak zwykle minęły ekspresowo, szczególnie że zmiana czasu na letni "ukradła" nam jedną godzinę świętowania... My się wyjedliśmy pyszności, wyspacerowaliśmy (w sumie od soboty do poniedziałku przebywałyśmy z Tosią głównie na dworze albo w kuchni piekąc) i spędziliśmy ten czas niezwykle rodzinnie, blisko, w domowym ciepełku. Opowiadaliśmy sobie też trochę o temacie, który zajmuje myśli małej Tosi już od dłuższego czasu, mianowicie, co jedzą zwierzęta? Chciałabym dzisiaj podpowiedzieć Wam kilka całkiem przyjemnych, prostych i tanich pomocy, które wesprą we wprowadzaniu w temat oraz opowiem Wam trochę o naszych zabawach, może komuś się przydadzą albo zainspirują

23 marca 2016

Przygody z książką 4: Kastor


Minął kolejny miesiąc i czas najwyższy na jakiś przyjemny post w ramach Przygód z książką! Nadal pozostajemy w szwedzkich klimatach, ale dziś chciałam Wam zaproponować coś znacznie mniej abstrakcyjnego niż ostatnio. Mam dla Was coś bardzo smakowitego, w towarzystwie uroczego gryzonia, którego zdążyliście już troszkę poznać przy okazji fasolowego wpisu KLIK. Zapraszam na nasze dalsze przygody z tą niesamowicie sympatyczną i przyjemną serią!

16 marca 2016

Fasolki, czyli sadzimy z Kastorem


Bawiliście się kiedyś z dzieckiem w ogrodnika? Z grzebaniem się w ziemi, nasionach, z robieniem błocka, wtykaniem patyków, przesypywaniem i liczeniem? Jeśli nie to z całego serca polecam taką zabawę, nie tylko przybliży Was do natury, ale i rozwinie na wielu innych płaszczyznach. Z poniższego posta dowiecie się jak wyglądały nasze zabawy oraz początek botanicznej obserwacji fasoli "posadzonej" na kilka sposobów. Brakuje nam tylko posadzenia fasolki w ziemi, w szklanej albo plastikowej ramce na grubość fasolki, tak żeby można było obserwować dokładnie jak wyglądają korzonki i jak rośnie, ale i to nadrobimy. W naszej podróży towarzyszył nam przeuroczy gryzoń, w którym Tosia jest zakochana po uszy, niezawodny nauczyciel, o którym opowiem Wam za chwilę nieco więcej.

3 marca 2016

Grajmy!: Pszczółki


W marcu tematem przewodnim w projekcie Grajmy! są gry karciane. Dlatego chciałam Wam dzisiaj pokazać i opowiedzieć trochę o jeden z naszych ulubionych gier dla najmłodszych. To absolutny tosiowy hit, potrafi namówić do gry każdego, a najbardziej lubi grać z dziadkiem. Gra jest świetna o tyle, że można ją bardzo łatwo zmodyfikować i dopasować do wieku małego gracza. Chcecie dowiedzieć się o niej więcej? Zapraszam!

24 lutego 2016

Przygody z książką 4: Nusia


Przygody z książką 4 zaczynamy za 1... 2... 3.... 
Jest, po raz kolejny dołączam do fantastycznego projektu książkowego, przez który moja książkowa lista pękła w szwach już kilka razy, a mąż widząc koszyk zakupowy w księgarniach, prawie schodzi na zawał. Półki uginają się od dziesiątków naprawdę świetnych pozycji i zaczynamy przemyśliwać nad kupnem większego regału. Tak, Przygody z książką to jeden z moich ulubionych projektów, choć na szczęście dzikie zachłyśnięcie z pierwszych dwóch odsłon już minęło i podchodzę do tematu znacznie roztropniej i rozważniej (w końcu trzeba dbać o zdrowie współmałżonka).
Na pierwszy ogień w nowej odsłonie projektowej, która tym razem trwać będzie przez cały rok, natomiast posty będą się pojawiać raz w miesiącu, a nie co dwa tygodnie jak to było poprzednio, chciałam Wam przedstawić bardzo nietypową autorkę i jej niezwykłe książki. Zapraszam!

8 lutego 2016

Grajmy!: Króliczek


Kilka dni temu na blogu mamajanka i on, pojawiła się zajawka bardzo przyjemnego projektu promującego gry "bez prądu". Dla tych, którzy zaglądają tu częściej, nie jest zapewne tajemnicą, że jestem wielką wielbicielką planszówek i wszelkiej maści gier rozwijających logiczne myślenie, planowanie, poszerzanie słownika oraz wiedzy na rozmaite tematy. Od dłuższego czasu zastanawiałam się czy wprowadzić na bloga tę tematykę, szczególnie że Tosia wkracza powolutku w wiek, kiedy można z nią zacząć grać w proste gry. Projekt wpisał się zatem idealnie w moje plany i niniejszym w jego ramach rozpoczynam serię wpisów na temat gier wszelkiej maści. W planach mam przede wszystkim opis kilku gier dla 2-3 latków, ale też stworzenie naszych własnych wersji gier dla dzieci. Przy okazji pojawi się też kilka postów z grami dla starszaków i dla tych całkiem wyrośniętych miłośników planszówek (pojawią się między innymi Pupile podziemia, które uwielbiamy, a także SmallWorld, Fauna, Terra, Wsiąść do pociągu i Agricola).
Mam nadzieję, że seria Wam się spodoba, a teraz przejdźmy już do dzisiejszego tematu posta, czyli Króliczka od Granny, świetnej gry dla maluchów, która w idealny sposób wprowadzi je w świat logicznego myślenia.

5 lutego 2016

Bella i Boo, czyli kilka słów o brytyjskiej literaturze dziecięcej


Ci, którzy zaglądają tu regularnie, wiedzą już zapewne, że czasem dopada mnie szalona fascynacja książkowymi pozycjami niedostępnymi w Polsce. Staję wtedy na głowie, żeby wypatrzoną książkę zdobyć i nie ma takiej siły, która byłaby w stanie mnie powstrzymać. Prędzej czy później dorwę upatrzony skarb. Z książkami o małej Balli i jej króliczym przyjacielu Boo było podobnie, z tą różnicą, że upatrzyłam ją bardzo dawno temu, ale motywacja do zakupu pojawiła się dopiero, kiedy znajoma będąca w Wielkiej Brytanii zaproponowała, że jeśli czegoś potrzebujemy, ona może nam to przywieść, będzie taniej. I tak przed Świętami przywędrowały do nas trzy przeurocze książeczki, które skradły całkowicie serce zarówno moje jak i Tosi. Pozwólcie teraz, że przedstawię Wam bohaterów.

3 lutego 2016

Puzzle muzyczne


Na blogu w ostatnim czasie pojawiło się mnóstwo pomysłów na zabawy i wspólne aktywności plastyczne, sensoryczne oraz ćwiczące logiczne myślenie i małą motorykę. Dawno jednak nie było recenzji zabawek kupnych, a przecież rodzina czy znajomi, a także my sami rodzice lubimy od czasu do czasu obdarować naszych potomków jakąś zabawką ze sklepu. Na rynku jest ich mnóstwo i czasem naprawdę można doznać sporych zawrotów głowy patrząc na półki. Pojawia się problem z jakością zabawek i z ceną, a także dostępnością. Tutaj jako blogerka mogę przyjść Wam z pomocą i napisać o tym, co przetestowałyśmy i co nam się spodobało. Dzisiaj opowiem o puzzlach muzycznych, na które czekałyśmy ponad miesiąc. Zapraszam!

16 grudnia 2015

Przygody z książką 3: Madeline


Minął ledwie tydzień od ostatniego postu w ramach projektu Przygody z książką, ale to już czas, wyjątkowo szybko, żeby zdążyć przed świętami. Uraczę Was więc dzisiaj książką i zabawką w bonusie, książką która zawiera dla mnie bardzo nostalgiczne historie, która przywołuje wspomnienia i prowadzi moje myśli do czasów, w których byłam małą dziewczynką.