Czy ktoś spośród odwiedzających nas osób, pamięta jeszcze zeszłoroczny post o sianiu rzeżuchy? Jeśli nie kojarzycie tego posta, zajrzyjcie KLIK. Tosia miała wtedy roczek i z pasją oraz poświęceniem instruowała jak wyglądają podstawowe zasady siania tej uroczej roślinki. Obejrzyjcie, poczytajcie, a jak już się nauczycie dobrze wszystkiego, zapraszam do przeczytania poniższej instrukcji dla zaawansowanych.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą IT. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą IT. Pokaż wszystkie posty
18 marca 2016
11 grudnia 2015
Zimowe zabawy: bałwanek z waty
Dziś w naszym Kalendarzu Adwentowym znalazł się szablon bałwana (znajdziecie go w plikach do pobrania KLIK) oraz kilka białych i niebieskich pomponów, a to niezawodny znak, że coś się kroi. No i się ukroiło, piękne dwa bałwany zrobione przez dzieci, z mniejszą bądź większą pomocą mamy oraz babci. Roziskrzonych oczu na widok pomponów nic nie jest w stanie przebić! Jeśli chcecie się dowiedzieć co jest potrzebne i jak takiego bałwana wylepić, zapraszam na dawno nie oglądane IT, czyli Instrukcję Tosi!
26 października 2015
Dziecko na warsztat III #2: gwieździście i planetarnie
Kalendarz pokazuje 26 dzień października, ostatni poniedziałek w tym miesiącu, przyszedł więc czas na Dziecko na warsztat! Mam nadzieję, że cieszycie się tak jak ja, bo ilość wspaniałych pomysłów na ugryzienie październikowego tematu, czyli astronomii, będzie zatrważająca.
Z pozoru astronomia dla półtorarocznego szkraba jest niemalże niemożliwa do pokazania. Jak wytłumaczyć takiemu maluchowi, że mieszka na jednej z wielu planet, że słońce to tak naprawdę gwiazda, a księżyc nie zawsze jest okrąglutki czy rogalikowaty? Moja odpowiedź na to pytanie jest prosta, nie tłumaczyć. Zrezygnować z ambitnych planów nauczenia dziecka czegokolwiek i postawić na dobrą, nieskrępowaną zabawę, najlepiej z dużą ilością doświadczeń dotykowych (roczniak najwięcej zapamięta dotykając).
Poniżej zaprezentuję Wam kilka moich pomysłów na pokazanie dziecku gwiazd, planet i księżyców, na zaciekawienie go tematem i zachęcanie do własnych odkryć. Dziś mogę powiedzieć, że sposoby działają całkiem nieźle, Tosia potrafi nazwać większość planet w układzie słonecznym, ma nawet swoją ulubioną, ciekawi ją niebo, lubi na nie patrzeć i trochę mniej boi się zupełnych ciemności.
Z pozoru astronomia dla półtorarocznego szkraba jest niemalże niemożliwa do pokazania. Jak wytłumaczyć takiemu maluchowi, że mieszka na jednej z wielu planet, że słońce to tak naprawdę gwiazda, a księżyc nie zawsze jest okrąglutki czy rogalikowaty? Moja odpowiedź na to pytanie jest prosta, nie tłumaczyć. Zrezygnować z ambitnych planów nauczenia dziecka czegokolwiek i postawić na dobrą, nieskrępowaną zabawę, najlepiej z dużą ilością doświadczeń dotykowych (roczniak najwięcej zapamięta dotykając).
Poniżej zaprezentuję Wam kilka moich pomysłów na pokazanie dziecku gwiazd, planet i księżyców, na zaciekawienie go tematem i zachęcanie do własnych odkryć. Dziś mogę powiedzieć, że sposoby działają całkiem nieźle, Tosia potrafi nazwać większość planet w układzie słonecznym, ma nawet swoją ulubioną, ciekawi ją niebo, lubi na nie patrzeć i trochę mniej boi się zupełnych ciemności.
12 maja 2015
IT - zakręcanie i odkręcanie
Dzisiaj w zasadzie niewiele mam do pisania, ponieważ zdjęcia mówią same za siebie. Ćwiczenie małych paluszków to w tej chwili dla Tosi priorytetowa sprawa. Jak pisałam wam w TYM poście, zaczęliśmy od tablicy z zamkami, dzięki której młodzież błyskawicznie nauczyła się jak powinna ustawić palce, żeby udało się przekręcać np. klamkę. Później zaskoczyła nas nakręcając pozytywkę, a wczoraj w czasie zabawy na wodnej macie (o której TUTAJ), zaskoczyła nas odkręcając górną część mazaka i wylewając całą jego zawartość na matę (tak też da się fajnie rysować, rozmazując wszystko w ogromną plamę!). Po powtórce dziś rano, Tosia dostała do ręki butelkę, poniżej fotorelacja z zabawy.
Na początek trzeba zajrzeć do środka i sprawdzić, czy przypadkiem w butelce nie mieszkają Butelkowc, w końcu nie chcemy nikomu hałasować nad głową:
Następnie można delikatnie nałożyć nakrętkę na butelkę:
Pokombinować nieco i poprzekręcać w lewo i w prawo, żeby sprawdzić jak to dokładnie działa:
Chwytem szczypcowym, niczym młoda dama, odkręcić z powrotem butelkę:
I zacząć zabawę od nowa:
I jeszcze raz:
I znowu! Aż do znudzenia biednej mamy! :D
26 marca 2015
IT - sianie rzeżuchy
IT, czyli Instrukcja Tosi na rzeżuchę idealną! A zatem na początek potrzebujemy:
Najpierw należy dokładnie obejrzeć, obmacać i wytarmosić watę.
Następnie umieścić ją na tacce i sprawdzić na słuch, czy nie mieszkają w niej małe Waciaki, nie chcemy przecież zniszczyć komuś mieszkania, prawda?
Kurczak też powinien skontrolować, czy wata jest odpowiednio miękka.
Kiedy mama poleje już watę wodą, można się brać za wydobywanie rzeżuchy z saszetki i sianie!
A na koniec najtrudniejsze zadanie ze wszystkich: czekanie aż wyrośnie :o
- paczuszkę albo dwie rzeżuchy
- tackę (najlepsze są te po kiełkach :3 )
- watę
- szklankę ciepłej wody
- kurczaka do asysty
Najpierw należy dokładnie obejrzeć, obmacać i wytarmosić watę.
Następnie umieścić ją na tacce i sprawdzić na słuch, czy nie mieszkają w niej małe Waciaki, nie chcemy przecież zniszczyć komuś mieszkania, prawda?
Kurczak też powinien skontrolować, czy wata jest odpowiednio miękka.
Kiedy mama poleje już watę wodą, można się brać za wydobywanie rzeżuchy z saszetki i sianie!
A na koniec najtrudniejsze zadanie ze wszystkich: czekanie aż wyrośnie :o
Subskrybuj:
Posty (Atom)














