Niniejszy wpis został zaplanowany jakiś rok temu, ale dobrze że nie powstał wtedy, bo byłby znacznie uboższy. Dziś mogę Wam w miarę wyczerpująco opowiedzieć jak przeprowadzić prezentację dziecku przedszkolnemu, jakimi zasadami się kierować i co może się znaleźć na półkach w kąciku z pomocami Życia codziennego. Metoda Montessori jest jednak mocno intuicyjna, wystarczy znać kilka podstawowych zasad (sporo pisałam o tym w pierwszym wpisie z serii KLIK), żeby móc z powodzeniem wprowadzić ją w życie w domu - w przedszkolu dochodzi jeszcze znajomość całej masy pomocy, ale w zaciszu naszych własnych czterech ścian, wcale nie będą nam jakoś wyjątkowo potrzebne. Zatem zapraszam serdecznie do lektury!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motoryka mała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motoryka mała. Pokaż wszystkie posty
26 stycznia 2017
25 lipca 2016
Grajmy!: Epideixis, memo przestrzenne
Kiedy zgłosiłam się do udziału w projekcie Grajmy!, nie sądziłam, że całość rozwinie się do tego stopnia, że będziemy mieć własnych sponsorów i patronów. Tymczasem fantastyczna twórczyni projektu, czyli Agnieszka z bloga mamajanka i ON zadziwiła wszystkie uczestniczki swoją operatywnością i talentem do zjednywania sobie ludzi, co objawiło się w pierwszym patronacie nad projektem, w postaci firmy Epideixis. Dziś mam niezwykłą przyjemność zaprezentować Wam grę, którą w ramach projektu otrzymałam od ww. wydawnictwa. Za wstęp do recenzji, niechaj posłuży informacja, że wspólne granie, na ponad pół godziny zajęło trójkę dzieci w wieku 7, 3 i 2 lata, w zgodzie i niezwykłym jak na nich skupieniu. To jest dopiero osiągnięcie!
20 lipca 2016
Przygody z książką 4: Królestwo liter
Dziś mały wróbelek przyleciał do mnie i szepnął mi na ucho, że jutro nastanie środa z Przygodami z książką. Odparłam mu pobłażliwie, że to niemożliwe, bo przecież dopiero co była taka środa. Wróbelek załamał wszystkie pióra nade mną i takoż rzekł: "Babo, czas płynie, ty nie młodniejesz, zabieraj się za pisanie posta!" Cóż miałam począć?
Oto przed Wami kolejna pozycja książkowa z naszej biblioteczki, tym razem chciałam pokazać drugą z podarowanych nam przez firmę Troy książek (o poprzedniej możecie przeczytać TUTAJ). Podobnie jak poprzedniczka, nie jest to jednak taka zwykła książka. Czemu? Dowiecie się z poniższego wpisu.27 czerwca 2016
Dziecko na warsztat #10 i 12 sekretów: Pszczeli warsztat
Zapraszam Was dzisiaj na nasz długo wyczekiwany i moim zdaniem jeden z lepszych warsztatów. Temat wybrałam już bardzo dawno temu, odkąd właściwie Tosia zaczęła bardziej interesować się owadami. Pośród nich najbardziej ukochane przez nas są pszczoły i o nich właśnie postanowiłam opowiedzieć Tosi w pierwszej kolejności (także owadów będzie u nas na pewno jeszcze sporo).
Warsztat miał wystąpić pod banderą 12 sekretów, ale że niestety nasz emocjonalny warsztat na Dziecko na warsztat mocno się opóźni, postanowiłam pszczele zabawy podpiąć pod obydwa projekty. Ale nie martwcie się, zabawy z emocjami pojawią się na blogu w formie nie całego warsztatu (choć może pod koniec wszystko zbiorę i podsumuję, żeby było też w jednym miejscu), ale pojedynczych wpisów. Także co się odwlecze, to nie uciecze, a teraz klikajcie w ciąg dalszy i miłej lektury!
Warsztat miał wystąpić pod banderą 12 sekretów, ale że niestety nasz emocjonalny warsztat na Dziecko na warsztat mocno się opóźni, postanowiłam pszczele zabawy podpiąć pod obydwa projekty. Ale nie martwcie się, zabawy z emocjami pojawią się na blogu w formie nie całego warsztatu (choć może pod koniec wszystko zbiorę i podsumuję, żeby było też w jednym miejscu), ale pojedynczych wpisów. Także co się odwlecze, to nie uciecze, a teraz klikajcie w ciąg dalszy i miłej lektury!
17 maja 2016
Dwulatek i nożyczki
Czy dwulatek jest gotowy na naukę posługiwania się nożyczkami? Czy nożyczki są gotowe na dwulatka? Czy dom to przetrwa? Wszelkie obrusy, dywany, bluzki, serwetki, no i przede wszystkim fryzura malucha, czy są bezpieczne? Czy w ogóle warto i tak w zasadzie to po co? Odpowiedzi na te i na kilka innych pytań znajdziecie w poniższym poście. My próbujemy się z nożyczkami od kilku miesięcy, a przygotowania zaczęłyśmy jeszcze w zeszłym roku. Mamy na koncie kilka ciekawych doświadczeń i wniosków, którymi chętnie się z Wami podzielę. Może komuś oszczędzą trochę czasu, albo wręcz przekonają, że warto zacząć naukę nieco wcześniej niż z pozoru mogłoby się wydawać. Zapraszam!
8 maja 2016
Papierowy słonecznik
Nastał maj, czas zatem przygotować się do realizacji projektu w ramach Dziecka na warsztat. W tym celu wybraliśmy się wczoraj do Ogrodu Botanicznego, jednego z najzieleńszych i najpiękniejszych miejsc w Łodzi. Bawiliśmy się całkiem dobrze, tylko trochę krótko, ponieważ wygoniła nas burza. Ot, taki urok majowy, że deszcz potrafi przyjść nagle i ciągnie się przez całą drugą połowę dnia, choć pierwsza obfitowała w czyste niebo i piękne słońce. Dziś postanowiłam zatem pokazać Wam jedną z naszych kwiatowych prac plastycznych, która ma za zadanie rozgonić chmury w dzień, w nocy niech sobie pada na zdrowie, w końcu bez życiodajnej wody maj nie był by tak piękny, a gaje tak zielone.
W powyższym akapicie zawarłam podpowiedzi do tego, co będzie się działo w nadchodzącym miesiącu na IGraniu z Tosią. Znalazły się tu odwołania do trzech projektów, w których bierzemy udział. Kto zgadnie o jakie projekty chodzi i co przygotowujemy, by zrealizować majowe tematy?
26 marca 2016
Kurczaczki, pisanki i króliczki, czyli nasz stroik
Miałam już nic nie wrzucać i oddać się błogiemu nic... pieczeniu ciast na Wielkanoc. Ale w piątek wpadłyśmy z Tosią w szał tworzenia i powstał taki oto uroczy stroik, którym jestem zachwycona. To wspólna nasza praca i po prostu nie umiałam się powstrzymać, żeby się z Wami nie podzielić jej istnieniem. Jest co prawda sobota, więc za późno już na tworzenie koszyczkowych cudów, większość z Was pewnie i tak już potuptała ze święconką do kościoła. Ale może dla relaksu, wieczorem ktoś siądzie z potomkami i wykorzysta tę garstkę pomysłów. Albo zachomikuje na przyszły rok. Nam w każdym razie tworzenie tego wiosennego stroika sprawiło mnóstwo radochy i polecamy takie sposób spędzania przedświątecznego czasu.
7 marca 2016
Puszki dla roczniaka
Dziś mam propozycję dla dzieci w okolicach roku, a nawet młodszych. Obydwa koncepty przetestowane na żywym, tosiowym organizmie, zdały egzamin popisowo, czasami nawet teraz po nie sięga, więc jest w nich magiczna moc. Klikajcie, czytajcie i stwórzcie proste, zajmujące zabawki dla swoich potomków.
11 stycznia 2016
Dzień Babci i Dziadka: Przytulaskowy potworek
Idziemy za ciosem i mamy dla Was kolejną propozycję prezentu dla dziadka bądź babci (znajdziecie go także w e-booku, który jest do ściągnięcia TUTAJ). Tym razem coś bardzo nietypowego, ale według mnie absolutnie uroczego, a jednocześnie bardzo specyficznego i nie każdy dziadek bądź babcia doceni urokliwość pomysłu. Przedstawiam Wam Przytulaskowego potworka! To puchate i mięciutkie stworzenie zamieszkuje otwarte i kochające serduszka, uwielbia otulać wszystkich cieplutkim uściskiem i z lubością ściska i tuli, by dzielić się swoją miłością.
Stwórzcie razem z potomkiem Przytulaskowego potworka, który już zawsze będzie blisko dziadka bądź babci, zawsze gotowy wziąć w swoje dziecięce ramiona i rozgrzać.
8 stycznia 2016
Dzień Babci i Dziadka: makaronowe słoneczko
Dzień Babci i Dzień Dziadka zbliżają się wielkimi krokami. Wielu z Was zapewne poszukuje już pomysłów i inspiracji na laurki i inne ozdoby, które można wykonać z dziećmi, a które na pewno ucieszą seniorów rodu. Przygotowałyśmy zatem razem z Tosią kilka propozycji, które w ciągu najbliższych dni przejmą kontrolę nad blogiem. Mam nadzieję, że któraś z koncepcji Wam się spodoba, albo zainspiruje do własnych eksperymentów z potomkami.
21 grudnia 2015
Dziecko na warsztat III 4#: pierwsze świadome zetknięcie z Bożym Narodzeniem
Witam wszystkich serdecznie w ostatnim w tym roku wpisie w ramach projektu Dziecko na warsztat, którego tematem jest tradycja. Temat bardzo piękny, biorąc pod uwagę czas w roku, jaki aktualnie mamy, czyli nostalgiczny, ciepły i domowy Adwent, przygotowujący do zbliżających się wielkimi krokami Wigilii i Bożego Narodzenia. Z początku, kiedy zastanawiałam się jak temat ugryźć, miałam chęć zająć się z Tosią tradycjami z całego świata, ale bardzo szybko doszłam do wniosku, że najpierw potomka musi poznać tradycje polskie i nasze prywatne, domowe. Na takich podstawach będziemy mogły dopiero przejść do poznawania zwyczajów innych kultur, pogadamy sobie o tym pewnie za rok albo dwa, a na razie zapoznałyśmy się z pięknem obchodów katolickich. W każdym domu tradycja wygląda nieco inaczej, choć podstawa jest zwykle podobna, w końcu to dla większości święto kościelne, a kościół co roku świętuje wszędzie dokładnie tak samo. Opowiem Wam więc o naszym prywatnym Adwencie, o tym jak go obchodziliśmy w tym roku i dlaczego sama po raz pierwszy w życiu, tak naprawdę, poczułam co to znaczy przygotowywać się do narodzin Jezusa.
17 grudnia 2015
Zimowe zabawy: witrażowa stajenka
Małe gwiazdkowe szaleństwo trwa u nas w najlepsze, tym razem postanowiłyśmy pokusić się o nasz pierwszy witraż, a żeby było świątecznie użyty szablon ma kształt stajenki z małym Jezuskiem, Marią i Józefem. Obrazek jest śliczny i zarówno szablon na niego, jak i sam pomysł, zaczerpnęłam z bloga Housing a forest, pokusiłam się tylko o mały retusz, powiększyłam stajenkę i pokolorowałam ją na czarno, dla tych co nie lubią babrać się w farbie. Efekt bardzo pozytywnie mnie zaskoczył i cudowne jest to, że nawet malutkie, jeszcze niewprawne rączki Tosi potrafiły sobie bez kłopotu poradzić z zadaniem stworzenia witraża. Ozdoba zawiśnie na oknie, przy wejściu do domu, gdzie każdy będzie ją mógł podziwiać i gdzie przez najbliższy tydzień będzie tworzyła cudowny, świąteczny klimat.
- szablon z wydrukowaną stajenką
- kolorową bibułę
- transparentną naklejkę na szybę
- nożyczki
Szablon ze stajenką trzeba najpierw wyciąć, jeśli komuś, tak jak mnie, szkoda tuszu w drukarce, może ściągnąć i wydrukować wersję białą, wtedy trzeba jeszcze pomalować ją czarną farbą plakatową albo dowolną inną. Jeśli zaś, ktoś nie ma czasu na takie zabawy, niech sobie wydrukuje wersję czarną. Przyklejamy go do mlecznej naklejki na szybę i docinamy jej brzegi, żeby nie wystawały. Można też przykleić naklejkę na taśmę dwustronną tak, żeby prześwitywały przez nią tylko kawałki bibuły, bez samego szablonu.
Na koniec tniemy bibułę na paski, a następnie każdy pasek na małe prostokąciki. Reszta pozostaje w rękach potomków (choć starszaki mogą też oczywiście zająć się wycinaniem, malowaniem i przyklejaniem). Tosia na początku przyklejała po jednym prostokąciku, ale w pewnym momencie chyba się trochę zniecierpliwiła, capnęła garść bibuły i rzuciła ją na środek witraża, po czym przyklepała. I wyszło jej to bardzo fajnie, a ileż było potem zabawy z witrażem położonym na podświetlanym stoliku (instrukcję jak taki zrobić samemu, znajdziecie TUTAJ), ze zmieniającymi się kolorami światła. Bibuła podświetlana różnymi barwami, zmieniała kolor, choć przecież niczego poza światłem nie zmieniałyśmy. Ot, jakie percepcyjne czary z maluchem można zrobić :)
Tak nasz witraż prezentował się w oknie:
A tak na podświetlanym stoliku:
Koniec psot!
15 grudnia 2015
Zimowe zabawy: błyszczące bombki
W naszym domu aż huczy od świątecznych przygotowań. Kalendarz Adwentowy robi się coraz bardziej pusty, a my odkrywamy kolejne zimowe zabawy i aktywności. Dziś chciałam Wam pokazać nasz mały warsztat bombkowego elfa. Tosia bardzo lubi bawić się brokatem, sypanie nim absolutnie wszędzie to najlepsze zajęcie. Postanowiłam więc wykorzystać jej miłość i stworzyłyśmy razem bardzo prostą i pięknie wyglądającą ozdobę choinkową, którą jak się okazuje, trudno odróżnić od kupnej! Powstały więc błyszczące bombki i śliczne śnieżynki do powiedzenia bądź wetknięcia w stroik.
11 grudnia 2015
Zimowe zabawy: bałwanek z waty
Dziś w naszym Kalendarzu Adwentowym znalazł się szablon bałwana (znajdziecie go w plikach do pobrania KLIK) oraz kilka białych i niebieskich pomponów, a to niezawodny znak, że coś się kroi. No i się ukroiło, piękne dwa bałwany zrobione przez dzieci, z mniejszą bądź większą pomocą mamy oraz babci. Roziskrzonych oczu na widok pomponów nic nie jest w stanie przebić! Jeśli chcecie się dowiedzieć co jest potrzebne i jak takiego bałwana wylepić, zapraszam na dawno nie oglądane IT, czyli Instrukcję Tosi!
7 grudnia 2015
12 sekretów: prezent od serca (DIY)
Po moim ukochanym październiku, zwykle pełnym uśmiechu, złotych liści i ciepłego jeszcze słońca, zawsze nadchodzi szary, bury i smutny listopad. Listopad, w którym ciężko zmobilizować się do działania, który sprzyja przysypianiu i spadkowi energii. U nas w domu zadziałał jednak dość mobilizująco i w tym właśnie miesiącu zrobiłam mnóstwo rzeczy. Przede wszystkim mieliśmy dwie duże wyprawy z mnóstwem eksperymentów (o czym możecie sobie przeczytać we wpisie z Dziecka na warsztat KLIK), opracowaliśmy także listę i dokonaliśmy zakupu oraz własnoręcznego stworzenia wszystkich prezentów gwiazdkowych, ja zdałam egzamin teoretyczny na prawo jazdy i zabrałam się ostro za przygotowania do zdania egzaminu praktycznego, wszyscy razem i każde z osobna, przeczytaliśmy też w tym miesiącu mnóstwo świetnych książek.
W ramach projektu 12 sekretów, chciałabym Wam więc pokazać jeden z prezentów, który robimy własnoręcznie, bo według mnie robiąc coś samodzielnie, wkładamy w to najwięcej serca. Tak też jest u nas. Wyszperać coś w Internecie jest dość łatwo, złazić się po sklepach nieco trudniej, ale nadal jest to coś znalezionego, co stworzył ktoś inny. Gdy jednak weźmiemy w ręce coś, co jest w zasadzie niczym i do niczego nie służy i zrobimy z tego cudowną zabawkę czy też przydatny drobiazg dla bliskiej osoby, wtedy dzieje się prawdziwa magia, magia Świąt.
2 grudnia 2015
Sorter na klocki DIY
Mam taki problem w tym tygodniu, że czasu na cokolwiek zaczyna mi nie tylko brakować, ale wręcz zaczynam robić rzeczy na wczoraj. Brakuje postu z 12 sekretów o naszym drobiazgu z głębi serca (będzie w weekend mam nadzieję), brakuje wstępnego postu o temacie grudniowym (będzie w przyszłym tygodniu), a i Dziecko na warsztat prawie miało poślizg, udało się wrzucić post rzutem na taśmę. Czemu się tak dzieje? Ano matka uczy się jeździć i w piątek ma egzamin z praktyki (teoria zdana miodnie z kompletem punktów), tak więc wszystkie moje myśli krążą wokół kodeksu drogowego i obsługi Toyoty Yaris. Dlatego dziś wrzucam późno krótki post, za to z fajnym i szybkim sposobem na sorter, dzięki któremu nie zagracicie swojego domu/mieszkania kolejną zabawką.
13 listopada 2015
Żelowy woreczek sensoryczny
Mam dziś dla Was zabawę w zimowych kolorach, czyli woreczek z błękitnym żelem i niebieskimi drobiazgami w środku. U nas sprawdził się rewelacyjnie, kiedy trzeba było poczekać aż ostygnie obiad albo herbata, dziecko zajęte przesuwaniem kamyków i guzików, nawet nie zauważyło kiedy minął mu czas. Przede wszystkim, jest to świetna sensoryczna zabawa, idealna dla tych, którzy nie lubią sprzątać wielkiego bałaganu po zabawie w kisielu, a chcieliby jednak zaserwować dziecku coś rozwijającego zmysł dotyku. Taki żelowy woreczek idealnie nada się też do samochodu, czy to do ręki, czy przyklejony do samochodowej szyby.
5 listopada 2015
DIY - nawlekanka
Już kilka razy wspominałam, że Mysz uwielbia wieżyczki wszelkiej maści i w sumie mamy ich już w domu całkiem pokaźną kolekcję. Jest zwykła, klasyczna i bardzo prosta wieża-latarnia morska z IKEI, jest wieża kolorów i wieża kształtów, jest też wieża z kubełków, a ostatnio zawitała nowa, zrobiona własnoręcznie wieża na korale.
19 października 2015
DIY proste puzzle
Kilka dni temu pewien bardzo znany miś obchodził urodziny. Z tej okazji przygotowywałam dla Was mały koncept na stworzenie własnych "pierwszych puzzli" dla roczniaka. Datę z powodu zapalenia gardła u Tosi przegapiłam (14 października), ale tutorial jest, zamieszczam go zatem z poślizgiem.
17 października 2015
Wieża kolorów
Pamiętacie może TEN wpis? Jeśli nie, zerknijcie dla przypomnienia, a ja Wam napiszę tylko, że wieża kolorów kupiona szmat czasu temu, wzgardzona przez długie miesiące, dziś święci triumfy (co nie oznacza, że wieża kształtów poszła w odstawkę, teraz po prostu wałkowane są na zmianę...). Dziś chciałam Wam właśnie powiedzieć kilka słów na jej temat, ponieważ dawno nie było nic o kupnych, fajnych zabawkach.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









































